Start arrow Paweł Skrzek

Paweł Skrzek:  Koordynator-wolontariusz  Służby Filmu Jezus w województwach podlaskim,
                                lubelskim i podkarpackim
                                Kontakt: tel.505 683 336, e-mail:

maly pawel.jpg

Moja historia

Pochodzę z małego miasta na wschodzie Polski. Zostałem wychowany bardzo tradycyjnie. Mimo tego, że rodzice troszczyli się i starali, by niczego nam nie brakowało, dorastając odczuwałem coraz większy brak miłości i akceptacji. Pamiętam swoją codzienną modlitwę, którą odmawiałem podczas porannej toalety w łazience. Stając przed lustrem mówiłem: „Boże jesteś wielki, wspaniały, wszechmogący, robisz wielkie rzeczy w świecie, ale jedna Ci nie wyszła - popatrz na mnie...”. Nie mogłem na siebie patrzeć. Nie akceptowałem się. Pewnego razu koledzy zaproponowali, bym pojechał na rekolekcje. Zgodziłem się, miało być tam też sporo dziewczyn – zapowiadało się nieźle. Podczas wyjazdu była mowa o miłości Bożej, był też szczególny czas, kiedy rozważaliśmy słowa Pisma Świętego: „Stworzył Bóg człowieka na swój obraz i podobieństwo”. Kiedy odkryłem wartość tych słów, które wcześniej przecież nie raz już słyszałem, byłem porażony! Zrozumiałem, że jestem kochany i jeśli jestem podobny do Boga, który jest wspaniały, dobry i piękny, to też i ja nie mam podstaw, by się nie akceptować! To było pierwsze dotknięcie mojego serca Słowem Bożym – wiedziałem, że jestem kochany. Sięgałem więc po Pismo Święte codziennie i znajdywałem w Nim oparcie i akceptację, których nigdy wcześniej nie doświadczałem. Kiedy poznałem Osobę Jezusa i dowiedziałem się, że mogę wejść z Nim w relację osobistą, w prostej modlitwie poprosiłem Go, by wszedł w moje życie i nim kierował. Tak rozpoczęła się moja przygoda życia z Jezusem.

Kilka lat od chwili podjęcia tej decyzji, kończąc szkołę średnią, zacząłem weryfikować moje relacje z innymi ludźmi. Uświadomiłem sobie, że nie mam przyjaciela. Bracia byli młodsi i nie rozumieliśmy się, dziewczyna, z którą wtedy się spotykałem, oznajmiła mi, że … coś się jej wypaliło, czy coś takiego. Moi rodzice stawiali ciągle rosnące wymagania. Słyszałem od nich: „Ucz się, bo nie zdasz matury i pójdziesz do wojska i będziesz kible szorował szczoteczką do zębów”… A moi znajomi - przyjaciele okazali się tymi, którzy nie dbają o mnie (przez 2 tygodnie nikt do mnie nie zadzwonił ani mnie nie odwiedził. Gdy tego potrzebowałem…). Byłem rozgoryczony tą sytuacją! To wszystko się skumulowało. Zostałem sam. Pamiętam noc, kiedy klękając do modlitwy powiedziałem: „Boże, dziś nie będę grzeczny i wszystko Ci powiem, bo już nie daję rady! I nie wiem czy jutro będę jeszcze wierzący!” Modliłem się, czytałem Słowo, płakałem i nie mogłem zrozumieć jak to możliwe, że skoro oddałem Jemu życie, spotykają mnie takie sytuacje. Zastanawiałem się gdzie On jest?! Po dwóch godzinach zacząłem się uspokajać i przypomniał mi się fragment z listu do Rzymian. Znalazłem go i przeczytałem kilka razy:

„Jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości boga, która jest w Jezusie Chrystusie Panu naszym (List do Rzymian 8,38-39).” Słowa te przyniosły mi prawdziwe pokrzepienie i ulgę. Stwierdziłem, że tylko tego jednego mogę być pewien – tylko Jego jedynego. Tamtej nocy kolejny raz doświadczyłem miłości i obecności Boga. Wypisałem te słowa z Pisma Świętego na ścianie mojego pokoju, ale wyryły się one też mocno w moim sercu.

Wiem, że ludzie – nawet ci, których mocno kocham - mogą zawodzić, z różnych względów. Bóg na pewno mnie nie zawiedzie i wie lepiej jak moje życie ma wyglądać, a wygląda z każdym dniem coraz ciekawiej i pełniej. A najważniejsze jest teraz dla mnie w relacji z Jezusem to, że nigdy NIE BĘDĘ SAM!

                                                                                                                                     Paweł Skrzek


Jesteśmy przekonani, że najważniejszą sprawą dla każdego człowieka jest nawiązanie osobistej relacji z Bogiem.
Czy jesteś zadowolony ze swojej więzi z Nim?
A czy Bóg jest zadowolony z relacji z Tobą?
Poniżej prezentacja, która w prosty sposób podaje najważniejsze prawdy dotyczące naszej relacji z Bogiem.

 
 
Góra Góra